sobota, 26 listopada 2011

Frywolitkowe święta

Witajcie Moi Mili! Jako że czasu do świąt coraz mniej (a pomysłów coraz więcej :D) nie wiem już w co ręce włożyć! Wspomniana frywolitka tak mnie ostatnio wciągnęła, że na chwilę odpoczęłam od haftu. Dobrze czasami taka przerwa robi. Jednak ze względu na to, że coraz więcej osób ma ochotę na moje poduszeczki, a jedna, ta z wianuszkiem i kokardką poleciała do mojej cioci w Australii muszę ruszyć z nową partią bo na moją choinkę zabraknie! Dzisiaj w takim razie chwalę się moją nową obsesją frywolitkową a w zbliżającym się tygodniu wrzucę jakieś nowe poduszeczki. Co do frywolnej koroneczki jeszcze idzie mi krzywo i często się mylę ale po odprasowaniu i wykrochmaleniu jakoś udaje mi się to zakryć. Wzory wzięte głownie ze strony z kursikiem Middia i z Moich Robótek. Oto moje gwiazdeczki i choineczka


Gwiazdeczki nie są duże, średnicy mają jakieś 6-7 cm. Najbardziej moją naukę widać na choince - pierwsze trzy rządki od góry takie jakieś koślawe a pozostałe już lepsze. Chyba we wszystkim można złapać wprawę :) Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zrobić jakąś serwetkę bo to jest na razie moje marzenie frywolitkowe.

Kochane! Dziękuję Wam za komentarze pod podusiami i moimi pierwszymi frywolitkami. Przyznam, że gdyby nie one nie zabrałabym się za te gwiazdki ale tak mnie zmotywowałyście, że po igłę poleciłam jak na skrzydłach :)

Tami - jęśli chodzi o kurs to był tylko internetowy do którego podesłałam linka. Po cichu marzę o uczestnictwie w prawdziwym kursie :)
Ann_margaret, Aldona - macie rację dziewczyny, wciąga ta frywolitka niesamowicie :)
Labores - prawda jakie to dziwne, że nagle wszyscy składają zamówienia? :) Jak widzisz ten wianuszek z kokardką poleciał do cioci a już na taki sam mam dwa zamówienia! Czasami lepiej kryć ze swoimi talentami artystycznymi :)
Dziewczyny - piszecie, że uważacie to za trudne, ja też tak myślałam póki się nie przyłożyłam i poszło :) chociaż cierpliwość anielską musiałam chwilami mieć. Sama uważam, że na igle jest nie najgorzej bo na czółenkach pewnie też bym padła. Ale cieszę się z tego co umiem :)

Całuje Was gorąco bo podobno idzie ochłodzenie i życzę przyjemnego weekendu z kubkiem czegoś gorącego w jednej łapce i z robótką w drugiej :)

17 komentarzy :

  1. Piękne te Twoje frywolitkowe święta! Zainteresowałaś mnie tą igłą, wcześniej juz czytałam o tym sposobie. Marzę o czasie, który pozwoli mi spróbować nauki tej pięknej koronki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne są i choinka i gwiazdki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne! Trenuj i nie przestawaj! Świetnie Ci wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie śliczności ;o) Cudnie prezentowałyby się na mojej choince ;o) Hi hi ;o)

    OdpowiedzUsuń
  5. ŚLiczności !!! a może i ja spróbuję????

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie sliczne frywolitkowe ozdobki...

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapraszam na mojego bloga po odbiór wyróżnienia :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie no! strasznie Ci zazdroszczę tych gwiazdek ,kocham frywolitki niestety tylko platonicznie, mam nadzieje w najbliższym czasie pogłębic wiedzę na ten temat ale z jakim skutkiem?.. kto to wie..Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne .
    jak już opanujesz frywolitkową igłę to szybko jej nie odłożysz . Powodzenia w tworzeniu prac frywolitkowych ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że Cię frywolitka wciągnęła:)) Śliczne gwiazdeczki, a choinka po prostu wyszła świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cuda Ci wychodzą z tego frywolitkowania :) Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne ozdoby choinkowe! Frywolitka jest elegancka i misterna - zawsze mnie zachwyca :)
    Pozdrawiam!

    W tle...

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie ciepłe słowa - dziękuje Wam [za krytykę również :)]

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...