Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 stycznia 2021

Z nową pasją

Witajcie

Dużo się działo podczas mojej nieobecności tutaj. Zaraz na początku mojej przerwy wpadłam w marazm z którego nie mogłam się otrząsnąć. Niewiele mnie cieszyło, w moim prywatnym życiu było więcej zgryzot niż radości i niestety, bardzo to się odbiło na moich robótkach. Umarły w butach! 

Dopiero rok 2019 przyniósł mi zmiany, znalazłam siłę na nowy początek, podjęłam drastyczne i dobre decyzje. Kiedy człowiek myśli uff, przychodzi niespodzianka z innej strony - przebyty stres spowodował realne, fizyczne problemy więc zaczęłam walkę o mój kręgosłup. Dzisiaj odkrywam na nowo swoją starą "ja", za którą bardzo tęskniłam. Dużą tego częścią było to miejsce. 

W czasie, który ostatnio mieliśmy i w sumie jeszcze mamy, powoli, a systematycznie, wracam do starych przyjaciół - czółenka, igły, mulin, drutów. Mam nawet nową przyjaciółkę - maszynę do szycia! I to dla mnie bardzo ważną, bo zostawioną w spadku przez moją babcie, która niedawno odeszła. W końcu rękodzielnik  nie może mieć nudnych i sztampowych masek - wyobraźnia działa. Nauczyłam się również przerabiać ubrania, więc kwestia zakupów ciuchowych tego lata nie stanowiła dla mnie problemu. Miałam wiele rzeczy po rodzinie, które czekały na pójście do krawcowej - doczekały się mnie ;)

Robótki

W zeszłym roku skupiłam się głównie na frywolitce i szyciu. Dokończyłam olbrzymią serwetkę z bloga Renulka i dorobiłam parę mniejszych. Z szycia oprócz rzeczy praktycznych (firanki, maseczki, tony poskracanych spodni :) ), uszyłam parę zwykłych poduszek. Najbardziej zapomniany został jednak haft krzyżykowy, ale i na niego przyszedł czas. Przed zeszłymi świętami powiększyła się (o jeden, ale dla mnie to sukces!) moja kolekcja Dimension "Christmas Village Ornaments". 

Dość w takim razie pisaniny, uraczę Was paroma zdjęciami :)

Christmas Village Ornaments


Frywolitki




Szycie - poduszki





A tu przykłady maseczek i toreb do których dodawałam frywolitkę. Szyłam dużo dla znajomych w rożnych wariantach kolorystycznych.






To na razie tylko początek mojego powrotu ale jestem i tak z siebie dumna, że wróciłam do tego co kocham z wielkim entuzjazmem :) Wkrótce też pochwalę się nowym haftem z serii Dimension.

Pozdrawiam Was wszystkie i ściskam mocno :)

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Po roku

Po roku zaglądam na blog i postanawiam zacząć jeszcze raz. Patrzę wstecz i myślę jaki trudny czas dzieli mnie od ostatniego, jakże szczęśliwego i beztroskiego posta. Pamiętam, było ciepło, ja już planowałam kolejne spotkania robótkowe z cudownymi dziewczynami. Myślałam czym uraczę Was na blogu, tajemnicze zwoje niebieskiej bawełny na drutach czekały, aż odkryje ich tajemnice. Tydzień po tamtym wpisie dowiedziałam się o ciężkiej chorobie mojej babci. Pół roku walczyliśmy. Drugie pół dochodziłam do siebie. Nie mogłam tu zaglądać, zwyczajnie nic mnie nie cieszyło, byłam zmęczona. Wszystko to zbiegło się również z moja przeprowadzką, remontami. Żałoba może nie mija ale wiem, że czas na to by wstać i iść dalej. Rok zawirowań mi wystarczy.

Miesiąc temu otworzyłam karton z moimi robótkowymi szpargałami i wyjęłam druty. Kiedy planowałam swoją przeprowadzkę, dokładnie wiedziałam co chcę - koc z kwadratów. Kolory: niebieski jasny, niebieski ciemny, szary. Uznałam, że kwadraty 25x25 to jest to co teraz podejdzie mi najlepiej i zaczęłam. Pierwsze mają błędy i może nie są idealne ale ich nie sprułam - ten koc ma być mój, prawdziwy ze wszystkimi niedoskonałościami, taki jak ja. W następnym wpisie pokażę Wam co mi się udało zrobić.

Dziękuje, że jesteście i że zawsze mam gdzie wrócić.

środa, 22 czerwca 2016

Nasz Międzynarodowy Dzień Publicznego Dziergania

Dzień dobry Dziewczęta :) W odpowiedz na pytanie jak spędzałam ten jedyny taki dzień w roku odpowiadam - świetnie! Nie wybrałam się w końcu do Bochni, choć czytałam, że i tam Panie bawiły się wyśmienicie - zrobiły pełno ośmiorniczek dla wcześniaków :) Z resztą królowało u nich szydełko a ja w tym temacie noga jestem. Za to druga propozycja pojawiła się na Forum Maranty. Stamtąd dwie Panie plus ja postanowiłyśmy spotkać się pod Barbakanem i popisać się talentem robótkowym. Zdjęcia udostępnione dzięki uprzejmości Ainer z forum (pięknie szydełkuje, zaglądnijcie!)




Na drugim zdjęciu prezentuję serwetkę frywolitkową która robię razem z Renulkiem - podczas spotkanie zdążyłam dorobić tylko rządek do końca, tak się rozgadałyśmy :) Marzence i Renatce bardzo dziękuję - planujemy następne spotkania! Nadmienię również, że kolorowa spódnica Marzenki jest jej własnej produkcji :)

Dziękuje za wszystkie komentarze, w których podzieliłyście się swoimi planami na ten dzień. Mam nadzieję, że wszystkim Wam upłynął ten weekend przyjemnie i robótkowo :)

Ja uciekam do moich zmagań z drutami, następnym razem zaprezentuję co tam kolejnego wywalczyłam :)

piątek, 10 czerwca 2016

Dzień Publicznego Dziergania - będziecie?

Dzień dobry! Wpadam do Was z krótkim zapytaniem. Otóż 18.06. przypada nasze święto Międzynarodowy Dzień Publicznego Dziergania i w związku z tym Małopolanki spotykają się w Bochni. Więcej informacji znajdziecie na stronie organizatorki Grodzi. A tu plakacik




Tu pada pytanie: ciekawa jestem kto z okolic i samego Krakowa będzie chętny? Chciałabym wiedzieć czy uda mi się spotkać z którąś z Was :)

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze pod moim drutowym debiutem, plotę dalej :)

środa, 10 czerwca 2015

Hafciarskie Przyzwyczajenia - poznajmy się lepiej :)

Dzień dobry Kochane!

Czytająć ostatnio blog Manufaktura Rozmaitości natknęłam się na zabawę Hafciarskie Przyzwyczajenia. Autorka zaprasza każdą chętną czytelniczkę do wzięcia w niej udziału. Niech będzie i ja się skuszę :)

1. Jaka jest Twoja ulubiona tkanina do wyszywania?
Zdecydowanie jest to Aida 18 ct firmy Zweigart lub DMC (równe sploty, dobra jakość). Nie jestem fanką 14 ct - lubię drobne krzyżyki, wtedy obraz wygląda realnie, jak malowany. Moim "materiałowym" marzeniem jest wypróbowanie lnu lub płótna, może już niedługo się ziści :)

Znalezione obrazy dla zapytania cross stitch fabrics

2. Rysujesz na tkaninie kratki, czy nie?
Rzadko robię bardzo duże obrazy, aktualna moja praca czyli "Bistro" ma 180x270 krzyżyków. Do niej zrobiłam tylko czarną nitką pionową i poziomą linie co 10 krzyżyków, żeby mniej więcej mieć zakreślony rozmiar i dobrze zacząć robótkę. Nie piorę haftów więc pisaki odpadają, a jestem zbyt niecierpliwa żeby nitką robić całą szachownicę :) O tak to wygląda:

 

3. Zaczynasz haftować na środku takniny, czy w rogu?
Zaczynam od lewego górnego rogu i haftuję z lewej do prawej (chyba mi tak z czytania książek zostało hihi). Teraz planuję następny duży haft, wianek, i tu mam zagwozdkę bo muszę chyba zacząć od górnego środka i zobaczyć na którą stronę mnie zniesie :) To ten wianek jest moim marzeniem

Gold Collection - Wreath Of All Seasons - Cross Stitch World

4. Wolisz trzymać robótkę w ręku, czy używać krosna lub stojaka?
W ręku trzymam robótkę w rozmiarach do 6-7 cm czyli małe zawieszki, ozdoby. Przy większych wolę już tamborek, mam 3 rozmiary więc zawsze coś dobiorę. Marzę, żeby spróbować krosna ale chwilowo nie mam na niego miejsca, może za rok jak zmienię lokum :) 

 Red Damask Rose Embroidery, wood hoop, silver sewing needle, thread, vintage pastel rose background pattern.  Vector

5. Wolisz wzory w formie elektronicznej, czy papierowej?
Papier! Wszystko co mogę drukuję, dużo działam z ołówkiem, lubię mieć wzór w ręce. Poza tym haftuję w tak różnych miejscach, że inna forma nie ma dla mnie sensu :)

Znalezione obrazy dla zapytania threads

6. Jaka jest Twoja ulubiona pora na wyszywanie?
 Ulubiona - cały dzień :) możliwa technicznie - wieczór i to późny. Wyjątki to wakacyjne wyjazdy w góry i czasami takie wolne dni w które rano żywcem nie muszę nic robić (czyli parę dni w roku :D).

7. Wyszywasz wzór tak długo dopkóki nie skończysz, czy zmieniasz co jakiś czas robótki.
Zazwyczaj doprowadzam wszystko do końca. Czasami przy większych pracach mam chwilę zniechęcenia, wtedy przerywam jakimś maleństwem (breloczek, zakładka, mała frywolitka) i wracam do dużego tematu.

 Znalezione obrazy dla zapytania needle and pin cushions

8. Czy masz jakieś UFOki? Jeśli tak, to ile?
W poprzednim pytaniu napisałam "zazwyczaj" ponieważ mam jednego niechlubnego UFOka i to nie krzyżykowego - jest to serwetka frywolitkowa. Chciałam zrobić mamie komplet czterech tych samych no i w pewnym momencie znużyłam się tymi samymi zakrętasami i odłożyłam. Obiecałam sobie, że po "Bistro" ją dokończę. Moje postanowienie na drugą połowę roku :)

9. Czy podczas haftowania oglądasz filmy lub słuchasz muzyki?
Oglądam filmy ale raczej te znane bądź niewymagające. Nie mogłabym oglądać jakiejś premiery lub długo oczekiwanego filmu haftując jednocześnie. Jako kinmanka lubię się skupić na wielu aspektach filmu i potrzebuje wszystkich zmysłów. Ale wieczorem zazwyczaj włączam TV i lecą powtórki bądz filmy typowo telewizyjne i jest jak trzeba. Czasami jeżeli nie haftuję wieczorem, słucham muzyki, żeby być nudną aż do bólu, filmowej :D
Znalezione obrazy dla zapytania girls needlework victorian

10. Często bierzesz udział w SALach i innych tego rodzaju zabawach?
Prawie w ogóle, lecz nie wynika to z jakiejś niechęci, raczej ze znajomości samej siebie. Widzę jak to bywa z dotrzymywaniem terminów u mnie, więc wolałabym nikomu przykrości nie sprawiać swoim spóźnialstwem. Wielu z Was kibicuję i lubię oglądać zabawy. U mnie może podziałać jedynie wymianka prywatna, bo wtedy się zmobilizuję dla tej jednej osoby i nie będzie od tego zależał los innych uczestniczek zabawy. Uważam ogólnie, że takie zabawy to cudowna inicjatywa :)

11. Czy masz listę wzorów, które będziesz haftować, czy też kolejność jest spontaniczna?
Ojej... komputer mam zapchany wzorami, szuflady z resztą też, ale w takich realnych planach jestem zawsze o jeden wzór do przodu tzn. jak skończę to, to ten będzie następny. Dalej staram się nie wybiegać, bo to aż strach - chyba planów jeszcze na emeryturę by starczyło, a tu ciągle coś nowego się pojawia :)

Znalezione obrazy dla zapytania beautiful hoop embroidery

Część zdjęć wyszperana w internecie :)

Tak więc Drogie Panie zostawiam Was z tymi pytaniami i zapraszam następne chętne blogerki to udzielenia na nie odpowiedzi w swoich zakątkach. Może a nuż ktoś się jeszcze skusi? Miło jest czytać o takich "intymnych" stronach naszego haftowania :) Pozdrawiam gorąco :)

piątek, 29 maja 2015

Wreszcie wyniki CANDY!

Przepraszam Was za lekki poślizg, ale w pracy miałam mieć zupełnie inaczej wolne i wyszło jak wyszło.

Nie trzymając Was dłużej w niepewności ogłaszam, że program losujący wszem i wobec znany, dokonał swoich czarów i oto co wyszło :

 

 A pod owym numerem 4 kryje się Weronka! Serdecznie gratuluję i cieszę się, że już mam zwyciężczynię :)

Wszystkim Dziewczętom bardzo dziękuję za wzięcie udziału w mojej zabawie i za liczne komentarze. Swoją drogą mam ich na ten dzień 922 a kiedy zacznę się zbliżać do 1000 dam znać. Dla tego tysięcznego też coś drobnego przygotuję :) 

Zapowiadają poprawę pogody, więc wszystkim Wam życzę owocnego wykorzystania tej zmiany w nadchodzący weekend :)

piątek, 1 maja 2015

CANDY dla Was :)

Moje Drogie! Przyszedł maj a z nim nadchodzi rocznica mojego bloga. Dokładnie czwarte ale tak los zrządził, że na żadnej z rocznic mnie tu nie było. Tak więc, żeby wynagrodzić Wam moje nieobecności i coś dla Was zrobić ogłaszam rocznicowe Candy pod hasłem błękitu!!!

http://lothluin.blogspot.com/2015/05/candy-dla-was.html#comment-form

Zasady uczestnictwa w zabawie są następujące:
1. W zabawie mogą brać udział osoby posiadające blog.
2. Proszę o zostawienie komentarza pod tym postem
3. Proszę o wklejenie mojego banerka u siebie na blogu.
4. Miło mi będzie jeżeli dodacie mnie w obserwowanych :)
5. Zapisy ogłaszam do 15.05.15 losowanie w dniu urodzin, czyli 17.05.15

Jako, że czasu ostatnio u mnie niewiele będę prosiła wygraną osobę o cierpliwość do końca maja, wtedy postaram się wysłać nagrodę. Mam nadzieję, że drobny upominek, który przygotuje ucieszy wygraną. Postaram się aby oddawał charakter mojego bloga - czyli coś z haftu i coś z frywolitki, a wszystko związane z niebieskim kolorem :)

Dziękuję za miłe komentarze zostawione pod moimi postępmi w Bistro. Ostatnio trochę przystopowałam ale niedługo ruszę znowu.
Witam w moich progach Renatę, Agatę Obarzanek i Edytę Godzic. Witajcie, dziękuję że jesteście, wpadajcie jak najczęściej.

Życzę Wam miłego (pogodnego przede wszystkim) weekendu majowego :)

Lista Pań zgłoszonych:
1. Renata
2. Agnieszka Wardzińska
3. Lawendowa Kraina Robotek
4. Weronka
5. Haft i Patchwork
6. Violka
7. Olcik
8. Bluebru nete
9. Szarlotka 
10. Nati B
11. Edyta
12. Raeszka
13. Agata Obarzanek
14. Magda
15. Promyk
16. Joanna Trąbała
17. Irena
18. Dekolandia

niedziela, 5 kwietnia 2015

Wesołych Świąt!

Na te Święta Moje Miłe, chciałam Wam życzyć wszystkiego co najlepsze, zdrowia, pomyślności, pysznych posiłków spożywanych z Najbliższymi, mokrej zabawy w Dyngusa i tego żeby wena i pasja nie opuszczały Was przez cały rok :) Wszystkiego najlepszego!


Jajeczka owinięte kordonkiem, gniazdko zrobione ze sznureczka, wyłożone koronką i wianuszek z bukszpanu uwity przy pomocy drucika florystycznego. Jedyna Świąteczna ozdoba jaką stworzyłam w tym roku :)
Całusy :)

sobota, 7 marca 2015

Witajcie

Moje Drogie! Opuściłam Was na długo, bez bicia przyznaję się nie pierwszy raz. Wracam, choć jak to z powrotami łatwo nie jest. Dlaczego? Bo powód mojej ciszy nie był tylko zmęczeniem materiału.

Tydzień po moim, jakże pełnym optymizmu, wpisie zdarzył się wypadek - z pozoru błahy, ale dla mnie koniec świata. Poparzyłam sobie prawy nadgarstek gorącym woskiem. Nie muszę dodawać, że jestem praworęczna a na dodatek była to wewnętrzna strona czyli ta wrażliwsza. Mogłam zapomnieć o wszystkich robótkach, ledwo pisałam a położenie tej ręki na klawiaturze było cierpieniem. Poza tym ogarnęła mnie chandra, moje ukochane hobby poszło w kąt, ja rzuciłam się w wir pracy i nauki żeby jakoś tę pustkę zagłuszyć. Doszły mi też znienacka inne problemy zdrowotne, chciałam więc najpierw z tym się uporać. Kiedy ruszyłam znowu, przekonałam się jak ciężko kontynuować przerwane wątki.

Nie wiem czemu nie wróciłam tu od razu, może taki wstyd, że dopiero co obiecywałam być sumienną i nie uciekać więcej a tu proszę, kolejna niespodzianka. Zawsze jednak prześladowała mnie myśl, że za dużo zainwestowałam w to miejsce i nie chodzi mi o czas czy pracę, ale zwykłych ludzkich, pozytywnych emocji i po prostu szkoda to tak przerwać i rzucić w kąt. Widzę, że przez ten rok parę osób też skończyło blogowanie - Anetka, z którą czułam się zawsze bliżej związana, Anenia, która zawsze ze śmiechem pakowała się we wszystkie SALe i RRy jakie się pojawiały, Pagatek. Nie widzę też Mariny z Krakowa i Poli, a Madziorek napisał swoje niezbyt wesołe pożegnanie. Właśnie teraz tym bardziej żałuję swojej przerwy, bo choć blogów jest tak dużo to takie braki są odczuwalne i jakoś smutno mi się zrobiło jak nie zobaczyłam niektórych starych stron.

Ja w każdym razie biorę się z powrotem w garść i wracam. Trzymajcie kciuki żebym wytrwała bo teraz moim podstawowym celem jest dotrwać do maja kiedy mój blog będzie miał urodziny i chce zrobić Candy z tej okazji. Mam też 800 komentarzy więc 1000 osoba też zostanie obdarowana ale do tego jeszcze czas. Pozdrawiam Was gorącą, w następnym poście powiem co nie co o moich dokonaniach podczas nieobecności, chociaż z w/w przyczyn nie ma tego za dużo :)

Lothluin

środa, 11 września 2013

Jestem mimo wszystko...

Wiem, że długo mnie tu nie było i że nie wytrzymałam w moim postanowieniu noworocznym aby zagladać tu regularnie. Kto jednak przewidzi koleje losu i niespodzianki jakie przynosi życie? Ten rok był dla mnie trudny, obfitujący w wydarzenia różne ale dopiero od niedawna pozytywne. Teraz kiedy wszystko zaczeło się układać z czystym sumieniem mogę do Was wrócić. Uwierzcie, że brakowało mi pisania oraz tych wszystkich miłych miejsc pełnych pasji i ciepła w jakich uwielbiałam bywać. Mam nadzieje wrócić w pełni, już nieraz udowodniłyście, że macie cierpliwość do takich znikających blogowiczek jak ja.
Przez cały ten czas mimo problemów znajdowałam ukojenie w robótkach - trochę haftu, trochę frywolitki. Teraz oddałam się tej ostatniej a w metodzie czółenkowej czuję się coraz pewniej.

Dziękuje, że pomimo mojej nieobecności wiele z Was dalej tu zaglądało i zostawiało po sobie ślad. W następnych dniach mam nadzieję wrócić z postem już typowo robótkowym i pokaże moje zaległe prace.

Jeszcze raz witajcie i do napisania :)

czwartek, 8 listopada 2012

Kolejne breloczki

Witajcie! Troszeczkę zajęta ostatnio byłam ale już do Was wracam :) Jako że z haftami utknęłam poczęstuję Was malutką porcją malutkich breloczków jakie z takim zapałem wyrabiam. Potem nie mam już gdzie ich przypinać :) Tutaj prosty jednokolorowy wzorek ale osobiście bardzo mi się podoba:



A tak wyglądają moje klucze a raczej to co do nich poprzypinałam:



Jak już się tym pochwaliłam to lecę dalej z chwaleniem. Dziękuję serdecznie justar55 oraz Dekolandii za wyróżnienia! Jestem bardzo wdzięczna i szczęśliwa, że komuś te moje potworki się podobają :)

Oczywiście zaraz z chęcią odpowiem na jak się okazuje 22 pytani,a ale co do wyróżnień to niestety nie potrafię wybrać, dlatego przekazuje je wszystkim blogowiczkom u których mam zaszczyt gościć na blogach. Dziewczyny każda z Was robi cuda!!! Dla Was



Jak już się tak chwalę to jeszcze na koniec opowiem Wam jak we wtorek poszłam do empiku gdzie akurat było spotkanie z Kabaretem Młodych Panów. Myślę, że większość oglądających wszystkie te festiwale, wieczory kabaretowe itp. kojarzą czwórkę miłych panów. Ach i tu spotkała mnie niespodzianka - po wywiadzie można było zrobić sobie zdjęcie z chłopakami!




Ech... To chyba pierwsze moje zdjęcie jak Wam prezentuję i uwierzcie nie jestem już w wieku szkolnym choć wiem, że tak wyglądam :) Kiedy wszyscy mi się pytają kiedy mam maturę to ja się śmieję, że już nie pamiętam kiedy to było! A tu ćwierćwiecze mi stuknęło :)

Teraz czas na pytania justar55:

1. Gdy budzę się rano moją pierwszą myślą jest... tyle zaplanowałam na dziś, kiedy ja to zrobię?!
2. Książka czy film? Książka zdecydowanie :)
3. Spacer czy gimnastyka? Gimnastyka pod warunkiem, że jest to joga
4. Robótki na drutach czy na szydełku? Nie moja dziedzina ale druty mi bardziej podchodzą
5. Najbardziej chciałabym spróbować (zrobić)... Sweter na rzeczonych drutach :)
6. Zawsze marzyłam/em o ... spokojnym życiu :)
7. Mój szczęśliwy dzień to ... kiedy się tu zalogowałam i Was poznałam :)
8. Kawa czy herbata? Herbata
9. Optymista czy pesymista? Optymista ale w kierunku realisty
10. Rower czy samochód? Rower (chwilowo, dopóki prawka nie zrobię )
11. Serce czy rozum? Mnie wszyscy mówią, że jestem typ rozumowy, ale ja tam swoje wiem :)

A teraz Dekolandia:

1. Jaki był Twój najszczęśliwszy dzień w życiu? Powtórzę: jak do Was dołączyłam :)
2. Co najbardziej lubisz robić? I tu się nie mogę zdecydować: haft, książka, film, teatr....
3. Jaki jest Twój ulubiony kolor? Niebieski i wszystkie pochodne od niego 
4. Wybrałabyś golonkę czy bezę? Trudny wybór... ale mój delikatny żołądek podpowiada, że z dwojga złego bezę :)
5. Jakiej słuchasz muzyki? Filmowa przede wszystkim, New Age, Folk, Rock
6. Jaki gatunek filmu preferujesz ? Thriller najlepiej psychologiczny,  fantasy, kryminał
7. Czy uważasz, że mężczyźni są z Marsa? Mars to za blisko, oni są z innej galaktyki :)
8. Gdzie chętniej wypoczywasz: w górach, czy nad morzem? Góry!!! Góry li i jedynie :)
9. W czym czujesz się swobodniej w szpilkach, czy adidasach ? Ze względu na moje 160 cm w szpilkach czuję się jak w adidasach :)
10. Smaki dzieciństwa - pamiętasz jakieś? Bułeczki z czarnuszką mojej prababci
11. Kogo lub co zabrałabyś na bezludną wyspę? Nie będąc oryginalną: kuferek z robótkami i książkę :)

Dziękuję dziewczynki za wyśmienitą zabawę, bardzo fajne pytania :) 

Kochane witam wszystkie nowo obserwujące i nowo komentujące dziewczęta. Rozgośćcie się i wpdajcie jak najczęściej :) Dziękuję za tyle pochlebnych komentarzy serce rośnie, dusza śpiewa :)

Ściskam i całuję z mokrego Krakowa :*

środa, 24 października 2012

Różne drogi życia

Nawet nie wiem od czego miałabym zacząć po tylu miesiącach. Nie chodzi przecież o to, że musiałam pożegnać się na jakiś czas ale wyrzucam sobie, że nawet Wam o tym nie napisałam i tak po prostu zostawiłam bloga a przede wszystkim Was Drogie Koleżanki.

To, że przerwę blogową musiałam zrobić było nieuniknione, same wiecie czasami tak życie pisze scenariusze. Są momenty kiedy trzeba wyznaczyć sobie priorytety i choć bardzo byśmy nie chcieli musimy odłożyć przyjemności na później.
Ale kiedy zapadła już ta decyzja i wpadłam pod koniec lutego się pożegnać okazało się, że nie jestem w stanie się zalogować!!! Raz w życiu, parę lat temu zdarzyło mi się że cały adres poczty zniknął ale po tygodniu go oddali. A tu próbuje, pisze do google i nic. Załamana dałam spokój, sprawy codzienne mnie pochłonęły. Teraz, zupełnie zrezygnowana spróbowałam się zalogować bez większego entuzjazmu i proszę! Niespodzianka! Byłam już zdecydowana założyć nowego maila i nowego bloga ale naprawdę żal by mi było stracić to co już znam i przez niespełna rok prowadziłam. Zdaję sobie sprawę oczywiście, że dla większość z Was rok to zgoła nic ale kiedy patrze ile przez tak krótki czas może się zmienić to wcale nie jest takie oczywiste.

Tak też choć pod starym adresem muszę zacząć od nowa, a przede wszystkim serdecznie powitać stare znajome i na pewno dużo nowych twarzy. Przyznaje, że czasami wpadałam na dobrze znane blogi i podglądałam Wasze śliczności. Sama haftowałam dalej, tego nigdy nie była w stanie zarzucić. Czasami to była jedyna rzecz, która pomagała mi wytchnąć i dodawała sił.

Teraz wyjaśnienia blogowe. Szczególne przeprosiny należą dziewczynom z SAL-u Kapeluszowego. W końcu zaczęłam tą zabawę i powinnam ją doprowadzić do końca. Chciałam pogratulować wszystkim pięknych obrazków i ślicznych kapeluszy. Dziękuję, że haftowałyście dalej.

Chciałam również podziękować tym, które się martwiły i pytały o mnie. Nawet nie wiecie jak drgnęło mi serce jak zobaczyłam te ostatnie wpisy. Ktoś zauważył i ktoś się martwi. Mysia, Summer21, Luna - dzięki dziewczyny :)

Mam nadzieję, że uda mi się wśliznąć z powrotem na swoje miejsce wśród Was, bo naprawdę tęsknie za Wami. Teraz kiedy mogę wygospodarować trochę czasu mam nadzieję wszystko nadrobić.

Kończę to strasznie długie powitanie, całuje Was mocno i pozdrawiam cieplutko :)

sobota, 3 grudnia 2011

SAL Pod Kapeluszem

Kochane Dziewczęta! Dziś piszę do Was w zupełnie nowej sprawie. Kiedyś dawno temu pisałam, że z chęcią zabrałabym się za pewien haft, a że ciągle miałam jakieś inne haftowane obowiązki odkładałam go na bok. Jednak wielkimi krokami zbliża się Nowy Rok a z nim postanowienia noworoczne, nawet te związane z tamborkiem :) I tak obiecałam sobie wreszcie wyhaftować upatrzony obrazek, Dimensions z kapeluszami. Jednak ze względu na to, że obrazek składa się z paru mniejszych pomyślałam a co! Mam być taka samolubna? Tak więc zapraszam Was Kochani do wspólnej zabawy jeśli ktoś ma ochotę na te kapelusiki i ogłaszam SAL Pod Kapeluszem! Wiem, że teraz wiele z Was ma świąteczne zobowiązania RR i SAL dlatego rozpoczęcie zabawy proponuję może dopiero w połowie stycznia? To jest sprawa do dyskusji z chętnymi :) Daję dużo czasu do namysłu. Ja będę materiały gromadzić w okolicach Świąt więc chętnie po Nowym Roku przysiadłabym do pracy. Robię SAL a nie RR ponieważ sama nie chciałabym nawalić, a że może wreszcie jakaś praca by się trafiła to i z czasem różnie. Myślę też, że jeżeli komuś zabawa spodoba się w lutym czy marcu może bez problemu do nas dołączyć :) Ale ja tu pitu, pitu a wzorku nie pokazałam :)


Na moim chomiku znajdziecie wzór w zakładce 'Haft krzyżykowy' (hasło: wzory) w folderze 'SAL pod kapeluszem' w dwóch wersjach (.xsd i .jpg)

Zasady SAL  dla przypomnienia:
1. Zgłoszenia chętnych pod tym postem. Panie które mają blog proszę o jego adres a innych o kontakt mailowy. Na swoim blogu proszę o umieszczenie podlinkowanego banerka!
2. Co miesiąc będziemy namiętnie chwalić się naszymi postępami na blogach i względnie na forum, dzień jeszcze sobie wybierzemy :)
3. Materiały, kolory a nawet technika (hmmm o ile w tej dziedzinie da się dużo pokombinować :D ) jest Waszym wyborem, byle by tylko na końcu jakoś ten wzór przypominało :) Wszelkie zmiany i innowacje są mile widziane, nie bójmy się być oryginalne :)
4. Najważniejsza zasada SAL: wszystkie dobrze się bawimy :) nikt nikogo nie pośpiesza i nie stresujemy się, że ktoś ma więcej a ja mam dopiero parę krzyżyków.

Kochane czekam na decyzje i propozycje na które jestem otwarta, bo to pierwsza zabawa jaką proponuję więc proszę doświadczone o radę :) Będę Wam namiętnie o tym przypominała w następnych postach! W razie pytań i propozycji dla przypomnienia mój mail lothluinil@gmail.com

Całuję tymczasem gorąco :*

środa, 19 października 2011

Wspomnienia

Coś widzę, że u mnie ostatnio zastój w postach, bo w komentarzach i podziwianiu Waszych prac staram się być na bieżąco. Tak sobie chodzę po tych Waszych blogach i coraz więcej pomysłów mnie nawiedza a to jest niebezpieczne - czasu mało a pomysłów chmara. Odwiedzając Wasze internetowe miejsca zauważyła wysyp różnych candy i na niektóre chętnie się wpisałam :) Mała prezentacja:



 


Dziewczyny dziękuje za wspaniałą zabawę, którą nam umożliwiacie! Ja wezmę przykład z Mysi i na swoje pierwsze blogowe urodziny na pewno jakieś candy zrobię ale to dalsza perspektywa. U każdej z Was są piękne cukiereczki więc wszystkich do zapisów zachęcam :)


Ja tymczasem haftuje gruszkę dla babci i zabieram się za ozdoby świąteczne. Jeden obrazeczek już mam ale pokaże jak już przemyśle co z nim zrobić. Wymyśliłam, że każdy z rodziny do prezentów będzie miał jedną wyhaftowaną przeze mnie ozdobę. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Mnie tym czasem wzięło na tytułowe wspomnienia o początkach mego haftu. Za sprawą forowego tematu "jak zaczęła się Twoja przygoda z haftem krzyżykowym" przeszukałam starannie swoje płytki ze zdjęciami i znalazłam to czego szukałam.
To było jakieś 8 lat temu, miałam 16 lat kiedy postanowiłam zrobić sobie coś oryginalnego. Jako że straszna była ze mnie fanka zespołu eRa i modne były wtedy naszywki na torby i ja zapragnęłam takową mieć. Oczywiście w sklepach mowy nie było, żebym akurat logo tego zespołu dostała. Wtedy narodził się pomysł haftu. Próbowałam płaskiego ale straszne krzywolągi powychodziły. Pamiętam, że stałam w pasmanterii i zobaczyłam wzory oraz zestawy do krzyżyków. Na szybko przestudiowałam metodę, kupiłam kanwę dla początkujących, mulinę, igiełkę i fruuu do domu spróbować własnych sił. Na kanwie ołówkiem narysowałam wzór nietrudny i zaczęłam. Trochę dni to trwało, najgorsze było czarne tło ale wreszcie marzenie się spełniło. Dwa lata chodziłam z moim haftem, w końcu tak się sprał że niewiele z niego zostało tylko to zdjęcie :)


Dziś widzę, że powinnam wziąć więcej nitek czy inne wady jak za cienka nóżka litery R :D ale uczucia satysfakcji nie zapomnę do dzisiaj.

Strasznie się rozpisałam dzisiaj ale taka potrzeba serca :)
Dziewczyny!!! Na koniec jak zawsze dziękuje odwiedzającym i komentującym - każdy komentarz to dla mnie nowy zastrzyk energii!
Mam tez propozycje dla Was - napisałam tu o początkach mojego haftowania, stąd propozycja aby każda z nas poświęciła parę zdań na przypomnienie sobie tej pierwszej pracy, tego momentu kiedy złapałyśmy tego bakcyla i co tu dużo mówić wpadłyśmy w uzależnienie :) Zachęcam wszystkie blogowiczki do małej retrospekcji. Całuje gorąco :*

środa, 5 października 2011

Zaległości

Kochane Dziewczęta!
Muszę zacząć od przeprosin, że dwa miesiące temu zniknęłam tak bez słowa. To były dla mnie zwariowane dwa miesiące, w ciągu których nie miałam nawet czasu klapnąć i nadrobić zaległości. Ale od początku.

Na te wakacje miałam różne plany ale jeden był niewiadomy a mianowicie mój wyjazd do Ameryki a dokładnie do cioci w Chicago. Ale tak się stało, że w pod koniec lipca spontanicznie zakupiłam bilet na wrzesień i zaczęłam przygotowania. Szybko się okazało, że moim głównym przygotowaniem miał być prezent dla cioci, miłośniczki jamników. Oczywiście zapalona miłośniczka haftów szybko znalazła wzór i nie bacząc na to, że zostało jej tak naprawdę 3 tygodnie zabrała się do pracy. I tu moje drogie pobiłam własny rekord - mój jamnik jest większy od tulipana czy też irysa a powstał w te wspomniane trzy tygodnie!!! Jedno muszę przyznać - ma mniej kolorów oczywiście.
Haftowałam go dzień a czasami i noc całą aż do dnia wyjazdu, a po drodze trzeba było zająć się też innymi rzeczami więc proszę o wyrozumiałość i wybaczenie, że tak potwornie Was zaniedbałam... Oto dowód rzeczowy:




Sam wyjazd niewiarygodny - w miesiąc zobaczyłam na prawdę dużo - a że jestem przede wszystkim miłośnikiem muzeów Chicago było dla mnie rajem. Cóż w mojej wycieczce nie zabrakło również wizyty w pasmanterii - tam to jest jak mały supermarket! Fundusze miałam ograniczone ale książeczki ze wzorami i trochę kanw kupiłam. Wzorami chętnie sie podzielę jak opanuje mój skaner albo aparat :)

Ledwo przyjechałam już musiałam zająć się nowym haftem (to już uzależnienie) ale na prezent więc pokaże jak już zostanie on wręczony. Nigdy nie wiadomo czy akurat przyjaciółka nie zajrzy :D

Ogólnie ten miesiąc u cioci brakowało mi i haftowania i bloga ale czas miałam tylko na skorzystanie z poczty i skypa. W każdym razie już jestem i zaczynam nadrabiać te karygodne zaniedbania.

Chciałam też podziękować na forum publicznym serdecznie Mariolce  z Haft i Pachwork u której zaraz przed wyjazdem wygrałam candy czyli piękne pudełeczko. Przydasie piękne, słodkości skonsumowane przy haftowaniu jamniczka :D

Wasza stęskniona i pokornie o wybaczenie prosząca Agnieszka vel Lothluin

poniedziałek, 25 lipca 2011

Wyróżnienie

Kochani dostałam wyróżnienie blogowe i jestem bardzo dumna ponieważ jestem początkująca a tu taka niespodzianka! Pierwsze wyróżnienie dostałam od Czarnej Jagody a zaraz po tym od Mysi. Podwójne wyróżnienie jeszcze bardziej mnie zawstydziło :D więc spełniam przynajmniej część obowiązków. Pominę, jeśli pozwolicie 7 punktów o sobie. Kiedyś to nadrobię ale chwilowo musicie poczekać.



Jeżeli chodzi o nominację to tak mi ciężko wybrać, no i przede wszystkim żałuje, że nie mogę nominować Czarnej Jagody i Mysi. A zatem co postanowiłam:


Zasady wyróżnienia:

- Umieszczenie  podziękowania i linku do blogera, który przyznał nagrodę.
- Skopiowanie i wklejenie logo na swoim blogu.
- Napisanie o sobie 7 rzeczy.
- Nominowanie 16 innych blogerów (nie można nominować blogera, który Wam przyznał nagrodę)
- Napisanie im komentarzy, by dowiedzieli się o nagrodzie i nominacji.


Niedługo napiszę komentarze do wszystkich, bo coś internet szwankuje więc z góry przepraszam za poślizg. Gratuluje wszystkim wyróżnionym i dziękuję, że mnie odwiedzacie i zostawiacie tyle ciepłych słów. Pozdrawiam :*

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...