Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dimensions. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dimensions. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 lutego 2021

Afternoon in Provence ~ 2

 Witam!

Pogoda w kratkę, a z mojego tamborka tchnie wiosną a nawet latem. Kontynuuję zmagania z moim Dimkiem, postępy choć nie spektakularne, są. Zawsze najnudniej wyszywa się dla mnie tła, więc, żeby nie stracić rezonu na finiszu, co jakiś czas jakąś monotonną plamkę zrobię. Wprawdzie wizualnie nie widać wtedy postępów ale ja już swoje wiem. Tak więc do przodu :)





















Świerzbi mnie już rowerek ale najpierw dokończę chociażby podłoże. Widzicie jaki kij i marchewka :D

Dziękuję Wam za tak liczne komentarze pod moim poprzednim Provence, wiedziałam, że wracając do Was nie zabraknie mi motywacji do haftowania :)

Pozdrawiam i śle całusy :)

środa, 27 stycznia 2021

Afternoon in Provence

Witajcie!

Po pierwsze dziękuję za miłe słowa dla takiego blogowicza widmo jak ja. Postaram się być z Wami jak najdłużej.

Obiecałam w poprzednim poście, że pokażę Wam moje zmagania z kolejnym wzorem Dimensions. Mam naprawdę słabość do tej firmy a moje "European Bistro" wyznacza mi styl na resztę ścian. Tym razem są to wzory "Afternoon in Provence". Dwa obrazki, które po delikatnej zmianie kolorów będą mi się dobrze komponować z resztą. Zaczełam haftować 3.01. a to obecne postępy:


Każdy z obrazków będzie miał około 16 x 16cm, kanwa nr 18, mulina DMC, kolory wg własnego uznania. Można haftować dwa na jednym lub tak jak ja, osobno. Tutaj oryginał wzoru.


Jak widzicie mnie nie przypadł do gustu ten turkusowy i zostałam przy niebieskim, takim jak w Bistro. Na pierwszy ogień wzięłam drzwi - wydawało mi się, że po przerwie lepszy będzie ten trochę skromniejszy obrazek :)

 Odwiedzam Wasze miejsca i widzę piękne rzeczy, więc lecę nadrabiać dalej :)

Całuję,

Agnieszka

piątek, 22 stycznia 2021

Z nową pasją

Witajcie

Dużo się działo podczas mojej nieobecności tutaj. Zaraz na początku mojej przerwy wpadłam w marazm z którego nie mogłam się otrząsnąć. Niewiele mnie cieszyło, w moim prywatnym życiu było więcej zgryzot niż radości i niestety, bardzo to się odbiło na moich robótkach. Umarły w butach! 

Dopiero rok 2019 przyniósł mi zmiany, znalazłam siłę na nowy początek, podjęłam drastyczne i dobre decyzje. Kiedy człowiek myśli uff, przychodzi niespodzianka z innej strony - przebyty stres spowodował realne, fizyczne problemy więc zaczęłam walkę o mój kręgosłup. Dzisiaj odkrywam na nowo swoją starą "ja", za którą bardzo tęskniłam. Dużą tego częścią było to miejsce. 

W czasie, który ostatnio mieliśmy i w sumie jeszcze mamy, powoli, a systematycznie, wracam do starych przyjaciół - czółenka, igły, mulin, drutów. Mam nawet nową przyjaciółkę - maszynę do szycia! I to dla mnie bardzo ważną, bo zostawioną w spadku przez moją babcie, która niedawno odeszła. W końcu rękodzielnik  nie może mieć nudnych i sztampowych masek - wyobraźnia działa. Nauczyłam się również przerabiać ubrania, więc kwestia zakupów ciuchowych tego lata nie stanowiła dla mnie problemu. Miałam wiele rzeczy po rodzinie, które czekały na pójście do krawcowej - doczekały się mnie ;)

Robótki

W zeszłym roku skupiłam się głównie na frywolitce i szyciu. Dokończyłam olbrzymią serwetkę z bloga Renulka i dorobiłam parę mniejszych. Z szycia oprócz rzeczy praktycznych (firanki, maseczki, tony poskracanych spodni :) ), uszyłam parę zwykłych poduszek. Najbardziej zapomniany został jednak haft krzyżykowy, ale i na niego przyszedł czas. Przed zeszłymi świętami powiększyła się (o jeden, ale dla mnie to sukces!) moja kolekcja Dimension "Christmas Village Ornaments". 

Dość w takim razie pisaniny, uraczę Was paroma zdjęciami :)

Christmas Village Ornaments


Frywolitki




Szycie - poduszki





A tu przykłady maseczek i toreb do których dodawałam frywolitkę. Szyłam dużo dla znajomych w rożnych wariantach kolorystycznych.






To na razie tylko początek mojego powrotu ale jestem i tak z siebie dumna, że wróciłam do tego co kocham z wielkim entuzjazmem :) Wkrótce też pochwalę się nowym haftem z serii Dimension.

Pozdrawiam Was wszystkie i ściskam mocno :)

poniedziałek, 2 maja 2016

European Bistro cz. V i ostatnia!

Dzień dobry!

Dzisiaj wpadam ogłosić tę szczęśliwą nowinę - uporałam się z moim Bistro! Ostatni backstich, prasowanie i voila! Zapraszam do podsumowania:

"European Bistro" Dimensions Gold Collection
Materiał: Aida 18 firmy Zweigart
Nici głównie DMC

"European Bistro" Dimensions Gold Collection





Jak tylko oprawie będzie następna sesja :)

Teraz czas na odpoczynek od haftu, zajmę się frywolitkami i zrealizuję moje marzenie - druty :)

Kochane! Chciałam Wam bardzo podziękować za wszystkie słowa wsparcia oraz otuchy, wierne kibicowanie i trzymanie kciuków :) wzięłam przykład z wielu innych blogowiczek i na Wasze komentarze odpowiadam bezpośrednio pod nimi.

Życzę Wam miłego końca majówki i powodzenia w waszych projektach :)

niedziela, 10 kwietnia 2016

Praca pełną parą! European Bistro cz. IV

Witajcie Drogie Blogerki!
Można śmiało powiedzieć, że mój blog przezimował ale z pierwszymi wiosennymi promieniami słońca wracam do życia. Przyznam, że czasu na hafty mam mało, dzielnie jednak brnę w krzyżyki i inne supełki ;) Postępy są i z dumą chciałam oświadczyć, że wczoraj dobrnęłam do ważnego etapu w moim Bistro - postawiłam ostatni krzyżyk! Kiedy jednak pomyśle ile jeszcze backstitchy przede mną... Ważne jednak, że widać światełko w tunelu ;) Tutaj dowód moich poczynań.

European Bistro
Po lewej stronie zarysowałam już pierwsze kontury :)

Wiosna przyszła nagle, więc czym prędzej postanowiłam ją wprowadzić do domu. Kocham hiacynty i magnolie, więc bez zdjęć się nie obędzie ;)




Gdybym miała ogród posadziłabym sobie same magnolie... rozmarzyłam się ;)

Na koniec, żeby udowodnić pracowitość moich raczek pokażę serwetkę w trakcie supłania - jeszcze rządek z połóweczką i serwetka na stół!

W sesji zdjęciowej towarzyszył katalog DMC z roku 2014, który dostałam ostatnio w pasmanterii. Choć nie należy do najnowszych naoglądałam się ładnych wzorów i powzdychałam do pięknych materiałów.

Takie wiosenne przebudzenie u mnie :) Zaglądałam do Was regularnie, widziałam różne piękne rzeczy na Wielkanoc i nie tylko. Jak tylko znajdę chwilę zostawię u Was parę słów!

Życzę Wam owocnego tygodnia i do napisania :)

piątek, 9 października 2015

Postępy marne czyli European Bistro cz. III

Dzień dobry po przerwie. Kolejny raz życie udowodniło mi, że ma dla mnie inne plany niż te moje, tak starannie ułożone. Gdzie ja się spodziewałam remontów ciągnących się w nieskończoność,dodatkowych dni w pracy ale także innych, milszych niespodzianek? Czym jednak jest życie bez nich? Zawsze też muszą być jakieś ofiary - w tym wypadku moje Bistro. Grobu jeszcze mu nie kopie, ale intensywna reanimacja i wyciąganie z letargu być musi. Postępy jakieś są (postępy.. to już na ścianie powinno wisieć!).


 
Myślami jak większość z Was jestem oczywiście w Świętach. Tak, tylko myślami. Dobrze, że w zeszłym roku dużo zrobiłam, będę teraz wrzucać i udawać, że ciężko pracuje. Mam nadzieję, że wybaczycie mi mój niecny plan :)

Dziękuję za komentarze pod moimi kolczykami. Wiele z Was podziela moją miłość do letnich sukienek, cieszy mnie to. W kobiecości siła! Przyznajcie, że w tych czarnych podobają Wam się te koty :)

Hafty Tiny - dziękuję za dobijanie się do mnie, dobrze wiedzieć, że ktoś w tej czeluści internetu o nas  pamięta :)

Nowa praca i inne, milsze obowiązki wzywają, więc pozdrawiam Was, drogie Rękodzielniczki, dużo weny na ten weekend i tydzień!

sobota, 11 kwietnia 2015

European Bistro cz. II

Witajcie! Dzisiaj na króciutko wpadam i pokazuje postępy w Bistro. Szczerze, ostatnio niczym innym się nie zajmuje, choć czekają na mnie frywolitki do dokończenia. Łapię się na tym, że i u mnie zaczynają zalegać legendarne UFO-ki. Ale co tam, Bistro teraz najważniejsze :) Wyhaftowałam prawie dwie kartki, co oznacza, że już docieram do połowy pracy.

European Bistro, Dimensions cz. II


Kochane, dziękuję za życzenia Świąteczne, mam nadzieję, że spędziłyście Wielkanoc tak jak sobie to wymarzyłyście :)

Pozdrawiam i życzę owocnego weekendu oraz tygodnia :)

czwartek, 19 marca 2015

Wielkie projekty - European Bistro


Moje Drogie! Dosyć już zamierzchłych prac, czas pokazać co mam teraz na tamborku. Wreszcie odważyłam się na coś większego. Wybór trwał dość długo, ale skoro już mam ulokować w czymś swoje krzyżykowe siły to musi być to warte zachodu. Jak już wcześniej wspomniałam cierpię na nieuleczalną miłość do wzorów Dimensions co za tym idzie musiało to być coś z Gold Collection. Trafiłam nareszcie na coś, co od pierwszego wejrzenia mnie zachwyciło - European Bistro. Klimat typowego bistro, stoliczki, wąskie uliczki i kolor framugi - mocno niebieski to właśnie było to czego szukałam. Wzór ma dziewięć kartek, ja mam zrobione prawie trzy. Zaczęłam haftować w styczniu i haftuję wyłącznie 2-3 wieczory w tygodniu. Oto postępy:


European Bistro - Dimensions
A teraz trochę suchych faktów:
  • Wzór The Gold Collection by Dimensions "European Bistro"
  • Nici głównie DMC ale jak coś trzeba uzupełniałam tym co miałam, kolory po części dobrane indywidualnie.
  • Kanwa 18 ct Zweigart biała
  • Rozmiar po ukończeniu 37x26 cm

Kochane! Dzięki Wam w pełni czuję, że wróciłam - tyle miłych komentarzy! Dziękuję! 
Agawu, Szarlotka lecę szukać ściany na moje serca :) 
Becia B. muszę koniecznie zobaczyć Twoje serduszka :)

Będę na bieżąco pokazywała postępy w moim Bistro. Przyznaję, że wiele radości sprawia mi ten haft i póki co jeszcze nie jest dla monotonny. Pozdrawiam Was wszystkie gorąco i do napisania :)

poniedziałek, 9 marca 2015

Na koniec zimy

Witam moje Panie! Choć pogoda zrobiła się nam iście wiosenna ja postanowiłam wrócić jeszcze na chwilę do zimy i pożegnać się z nią haftem wykonanym na Święta.

Ogólnie w tym sezonie wzięło mnie strasznie na nowy typ zawieszki (dla mnie nowy) mianowicie nie poduszeczki a płaskie. Postanowiłam Was nie zanudzać tą całą hordą mikołajów i bałwanków bo na prawdę pogoda za oknem nie sprzyja, ale tej jednej rzeczy oprzeć się nie mogłam. Zakochałam się we wzorach Dimension (jest to miłość niebezpieczna, ostrzegam!) i rzuciłam się na wzory Christmas Village Ornaments. Teraz zrobiłam tylko jeden obrazek, ale już wiem co będę robić przed następnym grudniem :)

Oto mój niebieski, zimowy domek:


Wzór Dimensions Kit No. 8785 The Gold Collection "Christmas Village Ornaments"
Wykonane na kanwie białej 18 ct, mulina głownie Ariadna (dobór kolorów własny), sznureczek pleciony kupowany na metry.

Kochane! Chciałam podziękować Marinie za cudowny komentarz, który zachęcił mnie do kontynuacji powrotu na blogowe łono. Nie marzyłam nawet, że ktoś się odezwie (ile razy w końcu można znikać i wracać...) ale masz rację Marino - cieplutkie komentarze pod świeżutkimi postami to jest to! Masz rację też w tym, że oczywiście robótkowałam ile wlezie jak tylko ręka odzyskała sprawność hi, hi :) rzuciłam się nawet na większy projekt ale to innym razem.

Szarlotko, Tobie również dziękuję, że o mnie nie zapomniałaś, wykazałaś zrozumienie dla mojej sytuacji i miałaś dla mnie ciepłe słowo.

Tak oto żegnam się z zimą a w następnych postach pokaże kolejne zaległości. Trzymajcie się ciepło dziewczęta :)

niedziela, 6 października 2013

SAL skończyć wypada :)

Moje Kochane blogowiczki! Zostałą pewna rzecz, niechlubna rzecz, która jest moim powodem do wstydu, a mianowicie SAL, który sama zrobiłam. SAL pod Kapeluszem niejaki prawie wszystkie szczęśliwie pokończyłyście a ja jedna choć skończyłam dawno nie pokwapiłam się nawet Wam go pokazać.

Skruszona zatem zapraszam na ostatnią, uzupełniającą odsłonę moich nakryć głowy.






Zawisły one koło moich Norigae i wyglądają tak (przepraszam za odbicia w szybce obrazka ale jakoś nie mam szczęścia do tych zdjęć)


Ostatnio próbuję nadrabiać moją długą nieobecność ale nie zawsze mi to wychodzi. Próbuję pogodzić uczelnię, pracę i hobby - wychodzi jak wychodzi. Chociaż moja nowa praca jakoś mnie inspiruje. Te z Was które mieszkają w Krakowie lub są tu przejazdem, zapraszam na ul. Grodzką do kamienicy pod Aniołami - jest tam sklep z wyrobami witrażowymi i w każdą sobotę można mnie tam spotkać :)

Dziękuję Kochane za ciepłe komentarze, wiele miłych słów o moim powrocie :) Dzięki pamięci o tym cieple i uprzejmości wróciłam do Was i tu mi dobrze :)

Asia W. Beata do usług, prezentuje na razie te dwa :)
violi igłą malowane zakładek w przyszłości nie wykluczam w końcu zostały mi 3 niewykorzystane wisiorki :)
Laquila cieszę się Kochana, że żyjesz bo już zastanawiałam się co z Tobą. Dziękuję i czekam na Twój powrót :*

Pozdrawiam serdecznie wszystkich i życzę owocnego tygodnia :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...