Ogólnie w tym sezonie wzięło mnie strasznie na nowy typ zawieszki (dla mnie nowy) mianowicie nie poduszeczki a płaskie. Postanowiłam Was nie zanudzać tą całą hordą mikołajów i bałwanków bo na prawdę pogoda za oknem nie sprzyja, ale tej jednej rzeczy oprzeć się nie mogłam. Zakochałam się we wzorach Dimension (jest to miłość niebezpieczna, ostrzegam!) i rzuciłam się na wzory Christmas Village Ornaments. Teraz zrobiłam tylko jeden obrazek, ale już wiem co będę robić przed następnym grudniem :)
Oto mój niebieski, zimowy domek:
Wzór Dimensions Kit No. 8785 The Gold Collection "Christmas Village Ornaments"
Wykonane na kanwie białej 18 ct, mulina głownie Ariadna (dobór kolorów własny), sznureczek pleciony kupowany na metry.
Kochane! Chciałam podziękować Marinie za cudowny komentarz, który zachęcił mnie do kontynuacji powrotu na blogowe łono. Nie marzyłam nawet, że ktoś się odezwie (ile razy w końcu można znikać i wracać...) ale masz rację Marino - cieplutkie komentarze pod świeżutkimi postami to jest to! Masz rację też w tym, że oczywiście robótkowałam ile wlezie jak tylko ręka odzyskała sprawność hi, hi :) rzuciłam się nawet na większy projekt ale to innym razem.
Szarlotko, Tobie również dziękuję, że o mnie nie zapomniałaś, wykazałaś zrozumienie dla mojej sytuacji i miałaś dla mnie ciepłe słowo.
Tak oto żegnam się z zimą a w następnych postach pokaże kolejne zaległości. Trzymajcie się ciepło dziewczęta :)